Nasza walka z wiatrakami Wójta i jego bardzo wiernego Toadiego.

Szczęśliwie zaczął się 2016 rok i oby był lepszy dla nas, niż ten, który właśnie minął. Oby był lepszy również dla Wójta (a co!) i pozwolił mu przejrzeć na oczy i w końcu zrozumieć, jak ważne jest dotrzymywanie złożonych obietnic i uczciwość wobec mieszkańców, których interesy winien reprezentować. Oby był również lepszy dla, póki co, jeszcze (bez)radych i pozwolił im na posiadanie własnego zdania, zamiast bezwarunkowo wykonywać otrzymywane odgórnie dyrektywy. Myślę sobie, że jest to również odpowiedni moment na retrospekcję i podsumowanie wydarzeń roku minionego, a szczególnie tych, które bezpośrednio dotyczyły sprawy wiatrakowej w naszej gminie. Nie chciałbym tutaj po raz kolejny wymieniać chronologicznie spotkań i protestów, które się w tej sprawie odbyły, a jedynie skupić się na tym, do czego udało się nam wszystkim wskutek tych właśnie protestów doprowadzić. Szkoda jedynie, że nasz rudnicki Guyrcsani, który publicznie naobiecywał i zapewniał, że wiatraków w gminie nie będzie, okazał się tak samo słowny, jak jego więgierski pierwowzór. Gdyby było inaczej, pewnie w tym momencie sprawa wiatraków w Rudnikach by nie istniała … Szkoda :(

I. Wezwanie do usunięcia naruszeń prawa popełnionych w momencie uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

[Post z Facebooka z dnia 20.11.2015]

12 października 2015, przy naszym udziale, zostało skierowane do Rady Gminy Rudniki wezwanie do usunięcia naruszeń prawa popełnionych w momencie uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na szesnastu stronach wykazane zostały wszelkie uchybienia prawne, jakie wójt i jego komanda popełnili uchwalając w pośpiechu miejscowy plan dla wiatrakowego inwestora. Po raz kolejny jednak, pomimo składanych publicznie deklaracji, nasz prowiatrakowy, jak sam się określa, włodarz nie zrobił nic (!!!), aby zgodnie z jego deklaracjami te wiatraki tutaj nie powstały ... A wystarczyło tylko poddać ten nasz dokument pod głosowanie radnym, którzy już raz jednogłośnie zagłosowali przeciw wiatrakom popierając sprytnie przez Wójta i jego wiernego Przewodniczącego spreparowaną uchwałę, o czym już wcześniej tutaj wspominaliśmy. Była to najprostsza i najszybsza droga do pozbycia się planu zagos podarowania, a co za tym idzie, również wiatraków z naszej gminy.

Nasi rządzący po raz kolejny postawili jednak na igrzyska. Zamiast zająć się ważnymi dla mieszkańców sprawami i wypełnianiem swoich obietnic, zorganizowali sobie imprezę z okazji samorządności w gminie, gdzie ociekając wazeliną i poklepując się nawzajem po plecach, powręczali sobie nagrody (pewnie nie tylko rzeczowe) ... A nam, w sytuacji braku woli i chęci uregulowania sprawy wiatraków ze strony prowiatrakowego Włodarza i jego wiernego Przewodniczącego, pozostało już tylko skierowanie tej sprawy na drogę postępowania sądowego, co też w przeciągu kilku następnych dni uczynimy.

II. Informacja o terminie sesji Rady Gminy Rudniki, na której ma być głosowane nasze wezwanie do usunięcia naruszeń prawa.

[Post z Facebooka z dnia 26.11.2015]

Zgodnie z tym, co zostało ogłoszone na stronie internetowej Urzędu Gminy Rudniki, w najbliższy piątek, tj. 27.11.2015, zaplanowana jest sesja Rady Gminy, na której pod obrady ma trafić nasze wezwanie do usunięcia wad prawnych popełnionych przy uchwalaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, o którym wspominaliśmy post wcześniej. Jeżeli ktoś choćby przez chwilę pomyślał, że gminni (bez)radni mogą głosować za uznaniem wezwania, to był chyba w błędzie. Wydana im instrukcja (gotowy projekt uchwały, który można przeczytać poniżej) pokazuje bez wątpliwości, czyje jedynie zdanie jest w tej naszej bananowej republice słuszne …

Po aferze z uchwałą, która miała ludzi przekonać o zmianie stanowiska naszego Nieomylnego i jego wiernego Przewodniczącego co do budowy wiatraków w gminie, a która okazała się kompletnym bublem prawnym, uchwalonym z naruszeniem obowiązujących przepisów, mieliśmy przynajmniej teraz nadzieję na dyskusję nad naszym wezwaniem. Mieliśmy również nadzieję, że Państwo radni, którzy głosowali wtedy jednogłośnie za przyjęciem tej, przygotowanej przez naszych wspaniałych Włodarzy, uchwały-gniota, teraz staną na wysokości zadania i poprą nasze stanowisko, pozbywając się wspólnie z nami zarazy wiatrakowej z naszej gminy. Niestety … Po raz kolejny wobec odgórnie wydanej dyrektywy, okazują się oni jednak BEZRADNI ...

Może z tego miejsca należy zaapelować do Państwa radnych o przemyślenie jeszcze raz swojego stanowiska w przedmiotowej sprawie i nieuleganie sugestiom i odgórnie wywieranej presji ? Poniekąd potrafimy zrozumieć stanowisko wiernego Przewodniczącego i naszego gminnego Igthorna, którzy są rozdarci między oczekiwaniem społeczeństwa, a własnym interesem, ale trudno nam zrozumieć po raz kolejny zmianę stanowiska radnych. Przecież nie tak dawno temu wszyscy głosowali jednogłośnie za uniemożliwieniem budowy wiatraków na terenie gminy popierając sławetną uchwałę-gniota … Może wreszcie teraz, wspólnie, bo na Wójta i wiernego Przewodniczącego w dotrzymywaniu złożonych publicznie deklaracji i załatwianiu niewygodnych społecznie problemów liczyć nie można (świetnie im za to wychodzi organizacja igrzysk, klepanie się po plecach i wręczanie sobie nawzajem nagród), uda się nam wreszcie zrobić krok naprzód w sprawie rozwiązania wiatrakowego problemu, czego Wszystkim nam serdecznie życzę.

III. Głosowanie Rady Gminy Rudniki nad naszym wezwaniem do usunięcia naruszeń prawa.

[Post z Facebooka z dnia 27.11.2015]

Tak więc głosowanie nad naszym wezwaniem zakończyło się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, czyli jego odrzuceniem ... Wielkie podziękowania dla Pani Anny - Radnej z Jaworzna, która jako jedyna miała odwagę nie głosować zgodnie z otrzymaną instrukcją, a potrafiła, pomimo nacisków, zagłosować zgodnie z własnym przekonaniem

IV. Skierowanie naszej skargi na drogę postepowania sądowego do WSA Opole.

Tak jak zostało to obiecane w naszym poście z Facebooka z dnia 20.11.2015, wobec braku woli i chęci uregulowania sprawy wiatraków ze strony naszego Włodarza i jego wiernego Przewodniczącego, sprawa została w dniu 30.11.2015 skierowana na drogę postępowania sądowego. Tutaj zamieszczamy fragment złożonej skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, w której domagamy się uchylenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w całości, co mamy nadzieję bardzo skomplikuje, a wręcz uniemożliwi na bardzo długi czas, przeprowadzenie sprytnego planu naszego prowiatrakowego Wójta i wiernego Toadiego, polegającego na budowie przeogromnej farmy wiatraków na terenie naszej gminy. Z niecierpliwością będziemy oczekiwać terminu rozprawy ...

PS (27 stycznia 2016)

Tak więc niniejszym chcielibyśmy z radością poinformować, że został wyznaczony już termin rozpatrzenia przez sąd przedmiotowej sprawy. Rozprawa odbędzie się w dniu 25 lutego 2016 roku w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Opolu. Na pewno powiadomimy o rozstrzygnięciach tam podjętych ... :)


PPS (10 marca 2016)

Z radością informujemy, iż dzisiaj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu (jeszcze nieprawomocnym wyrokiem) uchylił w całości miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Gminy Rudniki !!!


Oznacza to tyle, że jeżeli nasz gminny Ightorn i jego wierny Przewodniczący Toadi (za nasze publiczne pieniądze) nie zdecydują się na wniesienie skargi kasacyjnej do NSA, to spełni się publiczna obietnica Wójta, iż wiatraków w gminie nie będzie. Szkoda tylko, że właśnie on do tego ręki nie przyłożył, a wręcz przeciwnie. Na rozprawie (za nasze publiczne pieniądze), przy pomocy prawnika (opłacanego również z publicznych pieniędzy), występował przeciwko nam, broniąc wiatraków, które zamarzył sobie wybudować na swoich gruntach, gruntach syna i wiernego Przewodniczącego.


Pozdrowienia również dla gminnych (bez)radnych. Gdybyście Państwo słuchali woli ludzi, dzięki którym zostaliście wybrani, ta rozprawa w Opolu w ogóle by się nie odbyła. Jak wcześniej apelowaliśmy, mogliście sprawę uchylenia planu przegłosować już dawno temu. Ale przecież wszyscy doskonale wiemy, że w naszej gminie sympatia ze strony Wójta, a nie interes publiczny, jest najważniejsza !!!



PPPS (12 kwietnia 2016)

Nareszcie ukazało się uzasadnienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Opole do korzystnego dla nas wyroku w sprawie uchylenia miejscowego planu zagospodowania przestrzennego Gminy Rudniki. Tutaj można się zapoznać z całością uzasadnienia. W chwili obecnej pozostaje nam już tylko czekać (jeszcze troszkę ponad miesiąc), czy wyrok się uprawomocni ... A może wierny Przewodniczący wraz ze swoim ukochanym Wójtuniem zdecydują się ponownie za publiczne (nasze) pieniądze dalej walczyć z nami o swoje wymarzone, ulokowane oczywiście na swoich gruntach, wiatraki i wniosą skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego ? Uważam to nawet za bardzo prawdopodobny scenariusz, chociaż trudno mi na dzień dzisiejszy wyobrazić sobie, jakich argumentów mogliby jeszcze w tym celu użyć. Ale wiem również, jakim wybitnym specjalistą w pozyskiwaniu środków finansowych, szczególnie swoich własnych, jest nasz Wójt ... O dalszych wydarzeniach w tej sprawie na pewno będziemy jeszcze informować ... :)

PPPPS (16 czerwca 2016)

Tak jak przewidywaliśmy wcześniej, gminni miłośnicy wiatraków, czyli nikt inny, jak Wójt ze swoim wiernym Przewodniczącym, przy wsparciu otumanionych (bez)radnych, do ostatniej chwili bardziej będą dbali o interesy inwestora oraz interesy własne, niż o interesy nas wszystkich, czyli mieszkańców gminy Rudniki... Z końcem kwietnia popełnili oni Skargę Kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego na wydany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, korzystny dla nas wyrok, uchylający w całości uchwalony niezgodnie z prawem, pro-wiatrakowy plan zagospodarowania przestrzennego w naszej gminie :(

Oczywiście sam fakt zaskarżenia korzystnego dla nas, nazywanych w pewnych kręgach "gupkami", wyroku zaskakujący nie był, to jednak forma w jakiej to uczyniono, już tak... Po raz kolejny popis dała radca prawny Ightorna i Toadiego, która nie po raz pierwszy, naszym zdaniem oczywiście, dała pupy, bo jej skarga zasługuje na odrzucenie już z powodów formalnych. Nie omieszkalismy o tym wspomnieć w naszej odpowiedzi na skargę, nie zapominając jednak również o merytorycznym odniesieniu sie do zarzutów... W chwili obecnej pozostaje nam jedynie cierpliwie czekać do momentu rozpatrzenia skargi przez NSA w Warszawie. Do chwili wydania tego wyroku, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Gminy Rudniki nie istnieje !


PPPPPS (2 lipca 2016)

Dla tych Wszystkich, którzy jeszcze nie słyszeli, bądź nie wiedzą:

- 20 maja bieżącego roku Sejm uchwalił tzw. ustawę odległościową, która przewiduje wprowadzenie minimalnej odległości dla wiatraków od zabudowy mieszkaniowej według wzoru Hx10.

- Niewiele później, bo 9 czerwca tegoż samego roku, Senatorowie przyjęli także ustawę odległościową, nie decydując się na wprowadzenie jakichkolwiek poprawek do jej treści.

- Już 22 czerwca przedmiotową ustawę podpisał Prezydent RP.

- Natomiast wczoraj, tj.1 lipca, ustawa odległościowa została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Od tej daty potrzeba jeszcze tylko 14 dni, aby weszła ona w życie, a jej postanowienia stały sie prawem.

Tym samym mamy bardzo kiepską wiadomość dla naszego gminnego Ightorna i jego wiernego Toadiego - na nic Wasze "bezinteresowne" wsparcie interesów wiatrakowego bandyty i skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie... Chwilowo wiatraki w naszej gminie nie powstaną, choć nie mamy żadnych wątpliwości, że dopóki będziecie mieli możliwości, bo powodów potrafimy się Wszyscy domyśleć, przy wsparciu otumanionych i nie posiadających własnego zdania (bez)radnych, dołożycie ponownie wszelkich starań, aby kolejne, niestety znowu bardzo uciążliwe dla mieszkańców, inwestycje w OZE, miały szansę tutaj powstać...

ZAKOŃCZENIE (24 lipca 2017)

Urząd Gminy Rudniki opublikował dzisiaj na swojej stronie zawiadomienie oraz decyzję, wydaną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środdowiska, dotyczącą wydania zgody na realizację przedsięwzięcia "Elektrownia Wiatrowa Rudniki". Dyrektor RDOŚ Opole umorzył w niej prowadzone w tej sprawie postępowanie, co w praktyce oznacza uniemożliwienie realizacji tej inwestycji, mimo jej ogromnego i "bezinteresownego" wsparcia od samego początku przez Ightorna, wiernego Toadiego i gminnych (bez)radnych. Istnieje jeszcze co prawda możliwość złożenia odwołania od przedmiotowej decyzji, nie wierzymy jednak, aby w chwili obecnej ktoś się na to zdecydował ...



Powrót do strony głównej
Strona internetowa "moje-rudniki.pl" jest zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Katowicach - Wydział I Cywilny w rejestrze dzienników i czasopism pod pozycją Pr.2927
Kod strony - moje-rudniki.pl (2018)