Karolina napisał(a):
2018.05.10 - 13:31
Pieniądze z projektow otrzymali również inni ludzie pracownicy Ightorna : J-a B-ś pracownica Goku , K-a J-ka księgowa Gminy a pozostałe proszę sprawdzić. Samowolka i wszyscy na to patrzą, przytakują. Widocznie tak społeczeństwo jest zastraszane. A wiecie przez kogo?

Mieszkanka napisał(a):
2018.05.10 - 18:54
Karolino! A gdzie to można sprawdzić?

73 napisał(a):
2018.05.10 - 20:17
A sprawcie ile Gok dostał dofinansowania i kto z tego skorzystał ?

zaniepokojona czytelniczka napisał(a):
2018.05.11 - 16:05
Co się dzieje z biblioteką w Zytniowie , na stronie GOK jest podana informacja o godzinach otwarcia TYLKO DWA DNI - pani dyrektor GOKU zamknie pani niedługo wszystkie Filie w Gminie ????? Ale my czytelnicy wsi Zytniowa nie pozwolimy na to ,wiemy że dyrektorka Goku nie lubi bibliotek, jesienią pani podziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Do Karoliny napisał(a):
2018.05.11 - 22:12
Oczywiście, że społeczeństwo jest zastraszone. System mafijny działa. Jeśli nie jesteś z nami, to jesteś naszym wrogiem. Nawet własnego zdania mieć nie możesz. Przykład: ten artykuł ukazał się 28 kwietnia w sobotę. W niedzielę artykuł dostał na facebooku lajka od pewnej pani, pracownicy gminy. Lajk był jeszcze w poniedziałek rano. W południe zniknął. Ktoś tej pani w pracy "wytłumaczył" co wolno, a czego nie wolno. Puchatka ruszać nie wolno.

Moje-Rudniki napisał(a):
2018.05.11 - 23:21
Czytając komentarz z godziny 22:12 zrobiło mi się strasznie smutno ...
Z jednej strony cieszę się, że czytają nas również pracownicy UG Rudniki. Z drugiej strony jednak, strasznie jest mi przykro, że muszą oni ponosić za to konsekwencje ...
Dla nas naprawdę nie jest istotne, kto nas polubi na FB lub gdziekolwiek indziej. Przede wszystkim interesuje nas, aby Wszyscy wokół zorientowali się, w jaki sposób ta nasza ightornowa Gmina działa ...
Tak więc, jeżeli lektura naszych treści może komukolwiek przysporzyć problemów, nie zdradzajcie się po prostu z ich znajomością, a w odpowiednim momencie podejmijcie własną, od nikogo niezależną, decyzję.

Moje-Rudniki napisał(a):
2018.05.11 - 23:23
Niniejszym chciałbym również odpowiedzieć na komentarz Zaniepokojonej czytelniczki z Żytniowa.
Od siebie mogę tylko napisać, że również zdecydowanie przeciwny jestem wszelkim działaniom, które mają ograniczyć dostęp do literatury. Mojej osobie czytanie potrzebne jest do życia prawie na równo z powietrzem. Tym bardziej nie potrafię zrozumieć, że ktoś z UG Rudniki kwestionuje jedno z podstawowych praw jednostki do korzystania z dóbr kultury ...

Mieszkanka Rudnik napisał(a):
2018.05.14 - 09:45
Patrząc na to co się dzieje w Gminie Rudniki - powiem jedno Źle. Niektóre osoby na stanowiskach myslą że mogą wszystko , będą siedzieć na swoich stołkach do u...... ś...... ale jak to w życiu bywa kiedyś się konczy .Więc niech zastanowi się p. dyrektor GOKu co po niej zostanie - smród, smród i jeszcze raz smród. Kultura dla mieszkańców !!!!!!!!!!!!!!!!!!! a co robi dyrektorka to widać na stronie jak umieściła godziny otwarcia bibliotek, taka prężna gmina a książki będą stać w bibliotekach bo te będą zamknięte?????????????

67 napisał(a):
2018.05.23 - 20:48
Do komentarza Pancio ! Widać, że komuś bardzo zależy aby rozliczenie projektów gokoskich nie ujrzały światła dziennego ? A może związane z warzywem !!!

Zeus napisał(a):
2018.06.11 - 22:43
Czytam i sie zastanawiam jezeli ten anonimowy redaktor ma sprawdzone informacje o opisywanych nieprawidłowościach to dlaczego nie zlożył zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury! Co stoi na przeszkodzie złożenia takiego zawiadomienia choćby tak jak działa anonimowo jako redakcja " Moje Rudniki" Powinna zbadać to prokuratura i albo ktos dostanie wyrok lub zostanie uniewinniony. Inaczej mozna uznac ze te sensacje tego redaktora to bicie piany , a moze sam ma ochote zasiąść na urzedzie. Licze na krótki komentarz pana redaktora dlaczego jeszcze nie działa prokuratura.

Moje-Rudniki napisał(a):
2018.06.12 - 08:36
Kolego Zeusie.

W odpowiedzi na Twój komentarz wyjaśniam, choć wydawało mi się to po treści artykułu jasne, iż nie jest to sprawa do prokuratury. Powyżej masz po prostu opisany sposób, w jaki możesz w naszej gminie, za ogromne publiczne pieniądze i z wykorzystaniem publicznych stanowisk, zafundować sobie prywatne miejsce rekonwalescencji, a pewnie i nie tylko ... :)

Jeżeli zaś chodzi o pozostałe Twoje zarzuty wobec mojej osoby, to wielokrotnie pisałem już (pewnie nie czytałeś, bo inaczej byś o tym nie wspominał), iż nie zamierzam kandydować na żadne stanowisko publiczne, jak również nie jestem przedstawicielem jakiejkolwiek grupy zawodowej, ani jakiegokolwiek urzędu. Jestem po prostu mieszkańcem, który swego czasu szukał tutaj tylko i wyłącznie spokoju, ale go, wskutek działań Ightorna i pozostałych, niestety nie znalazł ...

obserwatorka napisał(a):
2018.06.15 - 12:19
A może najwyższy czas zasiąść na stanowisko publiczne !!! A dlaczego nie ? Może nareszcie nastąpi spokój w tej gminie...

Pan Dyrektor Puchatek,
czyli słów kilka o kolejnym bohaterze naszej gminnej rodziny.

Do tej pory w artykułach skupialiśmy się przede wszystkim na Ightornie i jego wiernym Toadim. Wydaje nam się jednak, że nadszedł właściwy moment, aby zaprezentować Wam szerzej postać również, jak nie bardziej wiernego i oddanego co Toadi, kolegi Ightorna - Dyrektora, który obecnie w bardzo dyskusyjny sposób zarządza pozostałościami docenianego i uznanego kiedyś "niedrygosiowego" Gimnazjum w Rudnikach. Dla fanów Ightorna mamy jednak dobrą wiadomość. Na pewno nie będziecie zawiedzeni, bo w niniejszej historii odegra on również jedną z głównych ról ...

Cofnijmy się jednak troszeczkę wstecz, do samego początku tej historii, a konkretnie do roku 2008, kiedy to nasz bohater - teraz Dyrektor, a wtedy bez wątpienia Pan Puchatek, rejestruje w Rudnikach swoją działalność gospodarczą pod nazwą Gospodarstwo Pasieczne MAJA. Działalność ta, podobnie jak działalność kapustolubnego wtedy Toadiego, przy wsparciu Urzędu Gminy Rudniki, odniosła na terenie województwa opolskiego przeogromne sukcesy i zdobyła wiele nominacji i nagród, a co za tym idzie pewnie też znaczne wsparcie z publicznych środków ...

Naszemu Puchatkowi to jednak nie wystarczyło. Postanowił on skorzystać z pomocy swojego mentora - Ightorna. I pomoc tą otrzymał. Ightorn przyczynił się, jako Przewodniczący Rady Stowarzyszenia "Górna Prosna", do uzyskania przez projekt Puchatka "Wioska pszczela" ogromnego finansowania z publicznych pieniędzy. Streszczając zawartą z Samorządem Województwa Opolskiego umowę, Puchatek otrzymał co najmniej 50 tysięcy złotych na założenie i prowadzenie przez minimum 5 lat miejsca odpoczynku i rekonwalescencji dla turystów i mieszkańców w ramach programu korzystania z dobrodziejstw natury i rozwijania infrastruktury turystycznej i wypoczynkowej obszaru LGD Górna Prosna, czyli Stowarzyszenia, którego Ightorn był Przewodniczącym. Poniżej ważniejsze fragmenty umowy, zawartej między Panem Puchatkiem, a Samorządem Województwa Opolskiego w tym zakresie:


Każdy, kto miał do czynienia z funduszami unijnymi, kto był beneficjentem unijnych projektów, wie, jak skrupulatnie trzeba się z tychże funduszy rozliczać, jak dokładnie należy wypełniać zobowiązania. Urzędnicy nie darują ani złotówki. Czy zawsze? Puchatek wraz z Ightornem pokazują, że niekoniecznie. Wskutek zawarcia przedmiotowej umowy, Puchatek, niewątpliwie za nie swoje pieniądze, przy znaczącym udziale Ightorna, stworzył na swojej prywatnej działce rekreacyjnej w Strojcu miejsce wypoczynku i rekonwalescencji. Tylko czy dla wszystkich? Tutaj zaczęły się nasze wątpliwości ...

W ramach złożonego wiosku o przynanie finansowania dla "Wioski pszczelej", Pan Puchatek deklarował wtedy zgodnie z poniższym:

„ Dzięki utworzeniu wioski pszczelej wykorzystywane będzie do inhalacji powietrze ulowe (…).
Ze względu na terapeutyczne walory pszczelich inhalatorów oraz wypromowanie ich w szerszym kręgu zwiększą atrakcyjność turystyczną miejscowości (..)
Udostępnienie inhalatorów będzie bezpłatne na życzenie osób chcących skorzystać z tego typu zabiegów zdrowotnych. Projekt skierowany jest do turystów oraz mieszkańców obszaru LGD w tym osób mających problemy zdrowotne dotyczące astmy oskrzelowej, górnych dróg oddechowych, spadek odporności, pracy związanej z dużym stresem, osób starszych (…)
Forma promocji wioski pszczelej, jaką planuje wykonawca to plakaty i foldery, reklama w środkach masowego przekazana terenie obszaru LGD. Wioska pszczela będzie prowadzona przez doświadczonego pszczelarza (…)
Wstęp dla pojedynczych osób na teren wioski pszczelej będzie bezpłatny i nielimitowany (…)
Dla większych zorganizowanych grup (w tym wycieczki szkolne) planuję organizowanie płatnego wstępu do wioski wraz z prelekcją lub innymi typowymi formami zajęć wykorzystywanymi w parkach tematycznych"
(pisownia i interpunkcja oryginalna - fragmenty z wniosku o przyznanie pomocy)

Zgodnie z powyższymi deklaracjami Puchatka, zrealizowany projekt winien być promowany i polecany w internecie, zarówno przez ightornowe Stowarzyszenie LGD Górna Prosna, jak i przez samego Puchatka. Tak się jednak nie dzieje. Dlaczego? Czyżby nasza nieumiejętność obsługi internetu? Postanawiamy to zatem sprawdzić empirycznie, jak ta puchatkowa wioska wygląda w dniu dzisiejszym ...


Niniejszym chciałbym napisać, że jesteśmy zaskoczeni, ale w Rudnikach już chyba nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. Nauczeni dotychczasowymi doświadczeniami, nie możemy być przecież zdziwieni, mimo obiecujących zupełnie co innego deklaracji Puchatka, że teren ten okazał się niedostępny dla osób z zewnątrz, a jedynie dla wybranych. Jakim sposobem Puchatek zagospodarował swoją prywatną działkę za unijne pieniądze? Dlaczego tak się stało? Kto na to zezwolił?

Naszemu Puchatkowi jednak ciągle było mało. Zamarzyło mu się stanowisko publiczne, piastując które, nie ponosi się kosztów, nie ponosi się odpowiedzialności, a kasa wpływa sama. Z pomocą przybył mu wtedy po raz kolejny nasz gminny Ightorn i umożliwił mu kandydowanie ze swojej listy (Okręg nr 7) w ostatnich wyborach samorządowych do Rady Gminy Rudniki. Z dzisiejszego punktu widzenia nie wiadomo, czy dokonany wtedy przez nas wybór był dobry. Wybranie wtedy Puchatka do roli radnego pewnie nic dobrego by nam nie przyniosło, ale wybór pozostałych (bez)radnych, w większości z list dwóch Ightornowych komitetów, też korzystny się nie okazał. Dzisiaj możemy z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że brak wyboru Puchatka wtedy do roli gminnego radnego, spowodował większe szkody dla Rudnik, niż gdyby on tym radnym jednak został...

Wybory samorządowe nie poszły po myśli naszego bohatera. W międzyczasie jednak, otworzyła się dla Puchatka, ponownie przy pomocy jego mentora - Ightorna, możliwość objęcia stanowiska dyrektora "niedrygosiowego" Gimnazjum. Stanowisko to dotychczas, niezmiennie od ponad 19-tu lat, piastował Niedrygoś, który, przy wsparciu paru miejscowych nauczycieli, uczynił rudnickie Gimnazjum bardzo uznaną i znaczącą polską szkołą. Nie wystarczyło mu to jednak w tamtym momencie, by móc konkurować, z do tamtej pory nieujawnionymi jeszcze, ale pewnie według Ightorna i nie tylko, posiadanymi zdolnościami naszego bohatera, który od tego momentu stał się niewątpliwie Dyrektorem Puchatkiem. Możliwość stania się Dyrektorem Puchatkiem umożliwiła mu jeszcze jedną rzecz, a mianowie bezkarme odstapienie przez niego od zobowowiązań wynikających z umowy zawartej z Samorządem Wojwództwa Opolskiego. Przyszy Dyrektor Puchatek zawnioskował wtedy, wskutek możliwości objęcia proponowanego mu przez Ightorna, "niedrygosiowego" stanowiska, o zwolnienie go z konieczności prowadzenia własnej działalności gospodarzej przez kolejne lata, co z kolei umożliwiło mu bezkarne zagospodarowanie i wyposażenie prywatnej działki za publiczne pieniądze i wywieszenie na płocie informacji, że teren staje sie prywatnym ...


Konkludując powyższe, zaczynamy się zastanawiać... Czy ktoś z Was słyszał, że w naszej okolicy w 2014 roku powstała Pszczela Wioska - miejsce mające służyć darmowemu wypoczynkowi i rekonwalescencji turystów oraz mieszkańców? Według dostępnych dokumentów powinna ona przecież działać prawie rok. My przynajmniej nie wiedzieliśmy, a chętnie byśmy skorzystali! Mieszkańcy obszaru LGD „Górna Prosna” chyba również nie zostali poinformowani o takowym przedsięwzięciu. Czy ktoś widział reklamy, foldery, informacje w lokalnych mediach na ten temat? A według wniosku pieniądze również na takową informację miały być przeznaczone...

Czy ta wioska nie powstała zatem od samego początku jako miejsce spotkań przyjaciół i znajomych Puchatka oraz Ightorna? Wszystko wskazuje na to, że jednak tak ... Tym bardziej, iż krótko po jej powstaniu, Dyrektorowi Puchatkowi podarowano publiczne pieniądze, które można było wykorzystać w zupełnie innym celu, ku zadowoleniu mieszkańców regionu działania LGD "Górna Prosna", a nie tylko ku zadowoleniu wybranych. Po raz kolejny, na przykładzie Dyrektora Puchatka, sprawdza sie w tym miejscu ludowa mądrość, że trzeba wiedzieć z KIM można strzelać w lesie do innych zwierząt ... :)



Powrót do strony głównej
Strona internetowa "moje-rudniki.pl" jest zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Katowicach - Wydział I Cywilny w rejestrze dzienników i czasopism pod pozycją Pr.2927
Kod strony - moje-rudniki.pl (2018)