Wiejskie biblioteki publiczne w naszej gminie, czyli co należy zrobić,
aby bez problemu zepsuć „najlepszą zabawę, jaką sobie ludzkość wymyśliła”.

Niniejszym postem chciałbym odnieść się do wypowiedzi "Zaniepokojonej czytelniczki", która swoim komentarzem na temat publicznej biblioteki w Żytniowie, pod którymś z naszych postów, ogromnie mnie zaciekawiła i jednocześnie przeraziła, Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że opisywany temat wyda się wielu ludziom błahym, ale myślę, że również takie sprawy należy nagłaśniać. Świadomy jestem zarzutów, które za chwilę pojawią się w komentarzach poniżej, stąd też z góry wyjaśniam, że nie działam na niczyje zlecenie i nie jestem przedstawicielem jakiejkolwiek rudnickiej grupy zawodowej. Jestem po prostu osobą, która trafiając na gminny absurd, których tutaj wcale niemało, nie mając innych możliwości działania, próbuje go Wam tutaj przynajmniej przedstawić ...

Osobiście strasznie lubię czytać. Jest mi to potrzebne do życia prawie na równo z powietrzem. Przecież nie od dziś wszem wobec i każdemu z osobna wiadomo, że jeżeli mam z czymś problem, istnieje bardzo duża szansa, że ktoś kiedyś miał podobny i go opisał. Wystarczy tylko na ten temat poczytać. W naszym języku funkcjonuje przecież termin „oczytany”, który określa osobę, która poprzez czytanie pragnie pogłębić swoją eurydycję. Poszerzającą swoje horyzonty, aby na swój problem móc spojrzeć z różnych perspektyw. Poszerzającą również swoje słownictwo, aby lepiej móc ubrać w słowa swoje myśli i uczucia. A do tego wszystkiego, czyniącą to wszystko zupełnie za darmo, za sprawą bibliotek…

I nie jest to na szczęście tylko moje zdanie. Już bardzo dawno temu Mikołaj Rej radził: „A to miej na pilnej pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz”, a Mikołaj Gogol stwierdził: „Bardzo wiele książek należy przeczytać po to, aby sobie uświadomić, jak mało się wie”. Nie byli to jedyni znani ludzie, którzy na temat zalet czytelnictwa wyrazili swoją opinię. Na chwilę obecną myślę jednak, aby niepotrzebnie nie wydłużać tego tekstu, że powyższe cytaty w zupełności wystarczą, by udowodnić tezę, że wieś bez biblioteki jest jak ciało bez duszy. W ich kontekście nie jestem zatem w stanie, niestety po raz kolejny, zrozumieć bezmyślnego postępowania rudnickich włodarzy. Przyznam się, że do końca nie wierzyłem w informacje udostępnione nam w komentarzach na temat tej właśnie biblioteki. Przecież naprawdę absurdalnym jest fakt, że żytniowska biblioteka publiczna otwarta jest teraz tylko dwa dni w tygodniu. Jeszcze gorszym okazał się jednak fakt, że nie dotyczy to tylko Żytniowa. Ten sam problem dotyczy także pozostałych wiejskich bibliotek publicznych w naszej gminie. Tak więc o co tutaj naprawdę chodzi ?


Niniejszym nie chciałbym Wam niczego sugerować, ale każdy normalny człowiek odbierze to pewnie w ten sam sposób, co ja. Czyżby naszym włodarzom chodziło o to, aby mieszkańcy naprawdę nie mieli możliwości dalszego rozwijania się poprzez czytelnictwo? Przecież im mniej inteligentnych mieszkańców, tym łatwiej jest nimi manipulować. Jest przecież w gminie człowiek, który wie wszystko i na wszystkim się zna... Wiadomo, że każdy tutaj, kto ma swoje zdanie i potrafi je uzasadnić, jest dla rudnickich włodarzy przeogromnym problemem. A może gminny decydent w tym zakresie, czyli dyrektorka GOKSiR w Rudnikach, nie po raz pierwszy nie ma wystarczającej wiedzy na temat, w którym przyszło jej te decyzje podejmować? Tak wielu znanych ludzi, żyjących w tak różnych okresach historii, nie może się przecież mylić w swoich opiniach na na temat zalet czytelnictwa…

Gdybym teraz zadał pytanie naszej rudnickiej Dyrektorce na temat ograniczenia przez nią działalności wiejskich bibliotek publicznych w naszej gminie, otrzymałbym pewnie usprawiedliwiającą jej działania odpowiedź, że koszty ich prowadzenia leżą głównie po stronie samorządu. I będzie się to pewnie zgadzać z prawdą. Czy jest ale sprawiedliwe to, że mieszkańcy wiejskich miejscowości w naszej gminie są w tym momencie przez nią dyskryminowani w porównaniu do mieszkańców miast? Przecież winni oni mieć taki sam dostęp do zasobów bibliotecznych, co inni ludzie. Równy dostęp do dóbr kultury gwarantuje im przecież Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej …

Tyle tylko, że niestety nie w Rudnikach. U nas wszystko jest inne. Tutaj, ważniejsze od bibliotek i czytelnictwa (jak również wielu innych, społecznie potrzebnych rzeczy), są chociażby wydumane inwestycje Ightorna, polegające na budowie „Jeziora Jaworek”, czy tworzenia „Centrum przesiadkowego Rudniki”. Są to przecież inwestycje, które pochłaniają z budżetu gminy przeogromne środki, a czyim naprawdę służą interesom – odpowiedzcie sobie sami. Czy poprawią one na przykład Wasz komfort życia… ?

W odniesieniu do powyższego, muszę się Wam szczerze przyznać, że przeglądając przed kilkoma dniami facebookową stronę GOKSiR-u i zaraz potem stronę Urzędu Gminy Rudniki, o mało co nie spadłem z krzesła. Dostrzegłem tam wyróżnione na czerwono ogłoszenie, iż Gminna Biblioteka Publiczna w Rudnikach zaprasza na „Noc bibliotek”. Cóż za hipokryzja Pani Dyrektor! Najpierw obcina Pani pieniądze konieczne do działania wiejskich bibliotek w naszej gminie, praktycznie uniemożliwiając korzystanie z nich przez zwykłych ludzi, a zaraz później wydaje Pani pewnie niemałe (publiczne, czyli nasze) pieniądze na kolejną imprezę w Rudnikach, mającą na celu, jak mniemam, promowanie czytelnictwa, na której i tak zwykli ludzie bawić się nie będą. Nauczony dotychczasowym doświadczeniem, nie powinienem być jednak zdziwiony, że w Rudnikach żyje się igrzyskami, a nie rozwiązuje się bieżące problemy zwykłych ludzi. I tak też pewnie jest tym razem. Czy aby skuteczniejszym sposobem promowania postaw czytelniczych, zamiast organizowania imprez dla wybranych, nie powinno być po prostu umożliwienie zwykłym ludziom korzystania z dóbr kultury, jakimi niewątpliwie są również książki, a do czego mają konstytucyjnie gwarantowane prawo, tak często, jak tego potrzebują … ?



Powrót do strony głównej


czytelniczka napisał(a):
2018.06.07 - 09:25
Bardzo dziękuję za mądry artykuł .Poruszył bardzo ważny temat dotyczący sytuacji kultury dla mieszkańców wsi - a oto chodzi w ograniczeniu godzin bibliotekom w gminie Rudniki .Bo gdzie mamy iść na wsi po "trochę" kultury jak nie do biblioteki .Wiele jest nieprzemyślanych inwestycji i akcji w GOKu a otworzyć biblioteki dłużej to niestety brak środków.Ja kieruję się przez całe życie mądrym zdaniem i polecam go innym " Książki to najlepsi przyjaciele ,nie wyśmieją ,nie zdradzą a nauczą wiele"

23 napisał(a):
2018.06.07 - 11:33
W naszej gminie trzeba zniszczyć to co dobrze funkcjonuje..A niektórzy ludzie nabyli prawa do emerytury więc dlaczego jeszcze nie poszli . Tylko potrafią mieszać!!!. A może by zajrzec do Goku co tam sie robi???. Pętla - brak organizacji WC zamkniete - 1 na tyle osób wstyd,..

Xyz napisał(a):
2018.06.07 - 22:44
Może zanim się kogoś osądzi to należy sprawdzić jakie jest rzeczywiście zainteresowanie ofertą biblioteki w Zytniowie... Zresztą jak i innych wiejskich bibliotek. Ile osób z nich rzeczywiście korzysta.... ????

Moje-Rudniki napisał(a):
2018.06.07 - 23:08
Zgodnie z Konstytucją RP (Art.6 Pkt.1), stopień zainteresowania daną wiejską biblioteką nie ma nic do rzeczy ... Każdy mieszkaniec wsi, choćby tylko on sam korzystał z usług danej biblioteki, winien mieć takie samo do tego prawo, jak mieszkańcy miasta, gdzie biblioteka jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16:00, a czasem i w soboty ...

fg napisał(a):
2018.06.08 - 06:57
Rzeczywiście ktoś bardzo jest nie do informacji mowa na bo właśnie w tej bibliotece prowadzone są różne konkursy czy warsztaty jedna najlepsza filia która brała udział w konkursie o najlepsza filie w opolskim gdzie jest prawda a pisać każdy może kłamstwa szczególnie w naszej gminie

89 napisał(a):
2018.06.08 - 07:37
A może to są prywatne rozrachunki Ightorna.....????

rudniczanka napisał(a):
2018.06.08 - 10:31
Bardzo często odwiedzam bibliotekę w Rudnikach i zauważyłam od pewnego czasu bardzo niezdrową atmosferę zwłaszcza gdy obsługuje czytelników pewna bibliotekarka ,zaznaczam że jestem czytelniczką od 40 lat ,lubie czytać ale pani bibliotekarko nie miej wyniosłej miny i znaj się na książkach jak je polecasz czytelnikom. Pracuje do 16.00 i nie wyobrażam sobie że nie skorzystam z biblioteki bo ta już zamknięta. Zostawmy statystyki biblioteczne przecież najważniejszym celem biblioteki jest "zaspokojenie potrzeb czytelniczych mieszkańców wsi i miast"

czytelnik napisał(a):
2018.06.08 - 10:42
Pani dyrektor goku może dla pani jest ważne ile osób zjawi się na pani imprezach w goku ,dla mnie mieszkańca wioski spod Rudnik ważne jest że mogę iśc w każdej chwili odwiedzić bibliotekę chwilę porozmawiać z uroczą bibliotekarką i wypożyczyć książkę.Tylko dlaczego jest otwarta tak krótko .Mam 60 lat wiele rzeczy widziałem ale to co się dzieje w naszej gminie to już przechodzi wszelkie granice

jk napisał(a):
2018.06.08 - 10:54
W każdej instytucji państwowej na terenie gminy jest katastrofalne sytuacja wiecie przecież dlaczego ....

zc napisał(a):
2018.06.08 - 11:54
Widocznie dyrektorka goku nie lubi czytac książek to i biblioteki są jej nie potrzebne.Może czas na emeryturę.Ma pani przestarzałe poglądy .

fg napisał(a):
2018.06.08 - 13:28
Żeby był wół syty i owca cała to do 18 niech pracuje gmina gok a może Boos

czytelniczka napisał(a):
2018.06.08 - 15:17
dyrektora goku organizuje takie imprezy żeby się pokazac co to nie robi!! a tak w rzeczywistości mało ją obchodzą mieszkańcy wiosek .czy na wsi nie są potrzebne biblioteki .może jakieś świetlice . bo cóz my mamy tylko chodzić do kościoła, a jeśli go nie ma to gdzie??.Szkoda że doszło do takiej sytuacji w naszej małej gminie. Czy rzeczywiście na biblioteki idzie tyle środków ; bez przesady ,nie wszyscy lubią tv,czy internet., dużo ludzi lubi czytać .Szkoda że dyrektorka chce pozbawić tej jedynej przyjemności mieszkańców Rudnik

kk napisał(a):
2018.06.09 - 10:35
Słuszna racja Gmina , Gok , BOOS powinien pracować do 18.OO aby zaspokoić potrzeby mieszkańców. A oni nawet nie pracują 40 godz. w tygodniu. Proszę sprawdzić ? A w Goku to niedawno pojawiła się informacja o godz. otwarcia . Widzicie państwo sami : Gmina rządzi się swoimi prawami i nikt im nie przeszkodzi. !!!

czytelniczka napisał(a):
2018.06.11 - 23:13
Na stronie GOK zostały wywieszone nowe godziny otwarcia biblioteki w Jaworznie i Dalachowie do godz.18. a dlaczego nie w pozostałych bibliotekach.dyrektorka sie wystraszyła artykułu i wpisów .Wiecej takich artykułow dotyczących prostych zdarzeń w naszej gminie ale jakże ważnych dla nas mieszkańców. Czytając posty powyżej pani dyrektor czas ustąpic miejsce pracy ludziom młodym z kreatywnym podejsciem a pani ma juz przecież wiek emerytalny .jak długo bedzie się pani trzymała tego stanowiska .Miejmy nadzieje że do jesieni!!!!!!!

jk napisał(a):
2018.06.12 - 06:58
Wiek emerytalny osiągnęły jeszcze 2 bibliotekarki a godziny bibliotek to stare ale bardzo komuś zależy ale ze jeden dzień zamknięte to dobtze

jp napisał(a):
2018.06.12 - 07:03
Do 18 to gmina boos i gok bo trzeba brać wolne żeby coś zalatwic

czytelnik napisał(a):
2018.06.21 - 20:16
Dlaczego to Pani Dyrektor wpisała nazwiska i imiona bibliotekarek a co nazwiska pracownic Goku owiane są tajemnicą. Niech ludzie zobaczą ile tam osób jest zatrudnionych? ?? Prosimy o prawdę ????

56 napisał(a):
2018.07.14 - 08:48
Widzicie, państwo sami jak p. dyrektor GOK wprowadza ludzi w błąd. Niedawno opublikowała na stronie internetowej, że biblioteka w Jaworznie czynna we wtorki i piątki a tu się okazuje, że to kłamstwo. Na drzwiach i oknie biblioteki wywieszka, że w poniedziałek i środę a na dodatek i tak zamknięta. Tak się robi ludzi w balona !!!! I po co te fałszywe informacje !!!

czytelniczka Żytniowa napisał(a):
2018.09.27 - 09:38
Czekamy dalej na otwarcie 3 dnia w Filii w Żytniowie, który Pani Dyrektor zamknęła w maju. Godziny pracy to Pani dostosowuje do swego widzi... a nie mieszkańców. W tych godzinach gdzie było najwięcej czytelników to trzeba zamknąć.

kp napisał(a):
2018.11.18 - 10:28
Na ogłoszeniu Gminy Rudniki widnieje informacja, ze wszystkie biblioteki publiczne na terenie gminy zamknięte z powodu spisu. Tak Gok rządzi bibliotekami? W okresie największego wypożyczania zamyka się biblioteki a w czasie wakacji czy ferii? Naprawdę dość tych celowych rządów, dobrze by było aby przyjrzały się pod jakimi rządami są od 19 listopada. Aby dwie pracownice nic w tym goku nie robiły tylko brały ogromne pensje. Nagrody roczne!!!!. A udawać, że się coś robi wyzyskując innych.............

zzz napisał(a):
2018.11.26 - 14:23
Wszystkie biblioteki od dziś czynne

Strona internetowa "moje-rudniki.pl" jest zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Katowicach - Wydział I Cywilny w rejestrze dzienników i czasopism pod pozycją Pr.2927
Kod strony - moje-rudniki.pl (2018)