Tadziu Misiu napisał(a):
2018.07.23 - 10:25
Widzicie Państwo na prowincji według Tadka Marka/dlaczego piszesz pod pseudonimem? czego się boisz? komuś wytykasz ,że jest anonimowy?/ nie może być teatru ale zbiornik Jaworek jak najbardziej dla nikogo niepotrzebny może być !!!

Misia napisał(a):
2018.09.04 - 08:37
A teraz będziemy musieli chodzić przymusowo do parku aby robić sztuczny tłum ! Tak w tym jak i innych przypadkach w Naszej Gminie?

ji napisał(a):
2018.09.27 - 09:34
Czyżby ludzie w Rudnikach tak bardzo wierzyli w słowa wójta jaki on dobry człowiek i ktoś "obcy" musiał dopiero oczy otworzyć mieszkańcom Rudnik co się tu wyprawia. ....

JK napisał(a):
2018.10.29 - 10:35
Nurtujacym mnie pytaniem jest to kto wygrał przetarg (bo rozumie że takowy się odbył)na wykonanie tej inwestycji i czy aby nie jest to ta sama osoba która wygrała przetarg na przebudowę wysypiska śmieci.Jeżeli tak to myśle że warto było by przyjrzeć się procedurze przetargowej w obu tych przypadkach,dodam tylko że łączna kwota tych inwestycji opiewa na ok.1oooooo zł

Rudnicki park wielkomiejski kontra parki prowincjonalne.

Ostatnimi czasy poruszałem temat wiejskich bibliotek publicznych w naszej gminie i katastrofalnej sytuacji z dostępem do nich przez czytelnika ze wsi. Przy okazji tego tematu wynikło parę innych problemów, które są uciążliwe dla zwykłych mieszkańców naszej gminy. Między innymi chodzi o godziny pracy Urzędu Gminy w Rudnikach, gdzie normalnie pracujący człowiek, aby załatwić urzędową sprawę, zmuszony jest wykorzystywać urlop, bo gminni urzędnicy nie mają zwyczaju pracować dłużej, niż do godziny 16:00. Dla zwykłego, normalnie pracującego człowieka, jest to jednak zdecydowanie zbyt krótko, ale nie o tym akurat chciałbym w tym momencie pisać, bo i tak wpływu żadnego na to nie mam. Ostatnio zauważyłem inną ciekawą rzecz, a mianowicie propagowany jednoznacznie przez działania Ightorna, podział naszej małej gminy na miasto i wieś. Po raz kolejny napiszę, że takiego postępowania nie jestem w stanie zrozumieć, bo wszystko, co w Gminie Rudniki jest moim zdaniem wartościowe, czyli sielskość, spokój, tradycjonalizm, czy ludowość, jest bezwzględnie eliminowane przez obecnych włodarzy. Wszystkie miejscowości, poza samymi Rudnikami, są traktowane przez nich jako prowincjonalne, gdzie nie ma potrzeby utrzymywania bibliotek, ani innych miejsc użyteczności publicznej, bo i po co? Prości ludzie tam mieszkający przecież niczego nie potrzebują. Z drugiej strony znajdują się Rudniki, które za chwilę staną się prawie miastem. Naprawdę nie ma zbyt wiele miast, gdzie na tak małej przestrzeni, jak w Rudnikach, usytuowane są aż trzy duże sklepy. Z tym jednak, że wszystkie inne, typowo miejskie sprawy, choćby godziny pracy miejskich urzędów do godziny 17:00, czy publiczne biblioteki otwarte 6 dni w tygodniu, nawet w mieście Rudniki nie zostały jeszcze wprowadzone, nie wspominając już o prowincjonalnych miejscowościach w naszej gminie. Do tego dorzucę jeszcze swoje własne spostrzeżenia na temat pseudo miejskości Rudnik. A jest to chociażby bardzo niebezpieczny wyjazd z nowo wybudowanego sklepu „Centrum”, gdzie, po dokonaniu zakupów, w szalenie ryzykowny sposób trzeba włączyć się do ruchu na drogę krajową nr 43, gdy widoczność z lewej i prawej strony jest ograniczona do minimum. Kogo to jednak obchodzi? Ightorn sprawy mieszkańców ma przecież głęboko tam, gdzie wzrok nie sięga. Przez załatwienie tak błahych spraw, wyborów się przecież nie wygrywa. Nie ma to jak, tak istotne przecież dla komfortu życia Rudniczan, „Jezioro Jaworek”, czy „Centrum przesiadkowe Rudniki” ...


Przewidując, iż możecie nam zarzucać bezczynność w opisywanych sytuacjach, niniejszym wyjaśniam, iż każda z nich oznacza naszą interwencję w opisywanym temacie. W przypadku szalenie niebezpiecznego wyjazdu z „Centrum” na drogę krajową nr 43, też tak się stało. Do Komendy Policji w Praszce skierowaliśmy zawiadomienie w przedmiotowej sprawie, mając nadzieję, iż to wystarczy do jej pozytywnego załatwienia i nie będzie trzeba czekać, aż wydarzy się tam coś naprawdę poważnego. W chwili obecnej nie możemy zrobić naprawdę nic więcej, niż opisywać i zawiadamiać ...


Tymczasem sprawa, którą chciałbym w tym miejscu poruszyć, jest w gminnej skali globalnej ponownie stosunkowo błaha, przez to i zapewne lekceważona dotychczas przez obecnych gminnych włodarzy. Tym bardziej, że wpisuje się ona w moją teorię na temat promowanej przez nich miejskości Rudnik i prowincjonalności pozostałych gminnych miejscowości. Nam jednak wydaje się interesująca. Opisuje ją poniższa wiadomość, którą otrzymaliśmy w ostatnim czasie drogą e-mailową na adres naszej strony:
„Witam, jestem mieszkańcem Żytniowa. Może zainteresuje Państwa sprawa parku przy boisku w tej miejscowości? Park ten wygląda w fatalnym stanie. Gmina umywa ręce od pielęgnacji (brak środków) i prawdopodobnie pielęgnacją parku mają się zająć mieszkańcy Żytniowa.
A tymczasem w Rudnikach ruszyły prace z przebudową parku - LINK.
Może Państwa wpis coś poskutkuje. Mieszkańcy byliby wdzięczni za rozgłośnienie tej sprawy.
Pozdrawiam.”
Robiąc ostatnio zakupy obok rudnickiego parku, przypomniała mi się nagle zacytowana powyżej wiadomość. Przyjrzałem się dokładniej jak tam obecnie wygląda i jakie prace są tam teraz wykonywane. Porównałem to później do faktycznego stanu prowincjonalnego parku w Żytniowie … i po raz kolejny trafił mnie szlag. Pomijam już fakt, że sytuacja taka staje się dla mnie powoli niebezpieczna, bo ile razy jestem jeszcze w stanie takie uderzenie wytrzymać, zastanawiam się tylko teraz, kto do tego dopuścił? Przecież nie tak dawno temu została tam przeniesiona, wybudowana za publiczne pieniądze, siłownia plenerowa, z której teraz ciężko skorzystać, jak również powstało wiele innych rzeczy. W chwili obecnej cały teren żytniowskiego parku jest strasznie zaniedbany, przez co zamontowane tam urządzenia i postawione budowle stają się bezużyteczne, bo kto będzie chciał z nich teraz korzystać? Tym samym wydane na nie, wcale niemałe, publiczne pieniądze okazują się być wyrzucone w błoto. Czy o to włodarzom chodziło?

Zdjęcia z rudnickiego parku - stan na dzień 14 lipca 2018


Zdjęcia z żytniowskiego parku - stan na dzień 14 lipca 2018


Po raz kolejny nie pozostało mi nic innego, jak spróbować w tej sprawie podziałać. Jako pierwsze poszło stosowne zapytanie do Urzędu Gminy w Rudnikach. Odnowienie rudnickiego parku, o które pytamy, a które kosztuje prawie 300 000,-zł, tworzy według nich miejsce wielofunkcyjnej i nowoczesnej infrastruktury rekreacyjnej, turystycznej i kulturalnej, zwiększające atrakcyjność obszaru naszej gminy. Tylko, czy aby na pewno całej? A co z jej prowincjonalną częścią?

Kwota na to przeznaczona, jest, przynajmniej moim zdaniem, astronomiczna. Tym bardziej dziwi fakt, że Urząd Gminy Rudniki, co można wnioskować po treści otrzymanej od mieszkańca Żytniowa wiadomości, nie posiada wolnych środków na konserwację pozostałych, prowincjonalnych parków, poza tym jedynym - miejskim. Zastanawiam się zatem, co można jeszcze z tym tematem zrobić? Ightorn pewny jest, póki co, kolejnego wyboru swojej osoby na stanowisko wójta, tak więc pisanie do niego, szczególnie przez moją osobę, nie ma najmniejszego sensu. Ale co z radnymi z Żytniowa, którzy w zbliżających się wyborach samorządowych zmuszeni będą poszukiwać poparcia mieszkańców swojej miejscowości? Ciekawe, co potrafią oni zrobić w momencie konkretnych oczekiwań mieszkańców, przez których zostali wybrani do Rady Gminy Rudniki? Czy naprawdę są zdolni do tego, aby pozytywnie załatwić oczekiwania ludzi, które sprzeczne są ze stanowiskiem ich mentora ?

Naprawdę mam nadzieję, pewnie jednak złudną, że ightornowym radnym zależeć będzie na jak najszybszym, pozytywnym załatwieniu przedmiotowej sprawy. Zbliżają się przecież wybory samorządowe, gdzie zależeć im powinno na udowodnieniu swojej skuteczności, a nie tylko na zaprezentowaniu swojej erudycji. Zastanawiając się jak zachęcić ich do działania, przypomniałem sobie wypowiedź jednego z nich na naszej stronie, którą chciałbym Wam niniejszym przypomnieć:
„Ludzie opisujący te bzdury powinni się chyba podpisywać żebyśmy wiedzieli z kim rozmawiamy. Jestem ciekaw ile ludzie ukrywający się pod szyldem moje rudniki pomogli działaczom LZS Żytniów przy budowie nowego boiska i utrzymaniu dwóch zespołów rozgrywkowych, Straży Pożarnej w Żytniowie przy budowie Nowych Bram wjazdowych do Garażu i wielu innych pracach jak chociażby dbanie o Pomnik w Żytniowie, bo wielu mieszkańców pomaga i ;NIEDOBRA; Gmina też pomaga. Więcej nie będę tego komentował bo lubię budować a nie rujnować i myślę że szkoda czasu na czytanie takich bzdur opisywanych przez was, lepiej zrobić coś pożytecznego.”
Puentując cytowaną wypowiedź, nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na „pożyteczne” działania żytniowskich radnych, a przynajmniej jednego z nich, również w przedmiotowej sprawie. Ciekawe, czy „niedobra” gmina również w tym przypadku pomoże? Naprawdę cieszę się, że przynajmniej jeden z nich lubi „budować”, bo w tym przypadku naprawdę jest co. Nie budujemy przecież spraw związanych bezpośrednio z gminnymi igrzyskami, tylko naprawdę, z bardzo dla mieszkańców Żytniowa użytecznymi rzeczami …

Na chwilę obecną powstrzymam się również z końcowym komentarzem w opisywanej sprawie, dając uczciwie możliwość działania wszystkim, którzy mogą o czymkolwiek w tej sprawie decydować. Przecież oni zostali w ostatnich wyborach wybrani przez mieszkańców do ich reprezentowania i załatwiania ich spraw. Nam pozostaje już tylko zadeklarować, iż zamieścimy każdą otrzymaną od nich w tej sprawie wiadomość. Poinformujemy o podjętych przez nich działaniach. Oby tylko jakiekolwiek działania zostały podjęte i na końcu coś pożytecznego z nich wynikło ...

PS (16 lipca 2018)

Długo czekać nie trzeba było ...
Ightornowy plenipotent znowu nie zawiódł ...


Komentować wiele nie będę, bo każdy dostrzeże pewnie to samo, co ja ...

Wielkomiejski park w Rudnikach, z ightornową fontanną, która ledwie kilkukrotnie wytrysnęła, zostanie znowu "rewitalizowany". Na "posprzątanie" prowincjonalnych parków, takich, jak choćby ten opisywany w Żytniowie, kasy niestety w Rudnikach nie ma. Szokujące jest jednak to, że kolejna "rewitalizacja" rudnickiego parku z ightornową fontanną, kosztować będzie prawie 300 tysięcy złociszy. Naprawdę nie można było części tej astronomicznej kwoty przeznaczyć na posprzątanie tych pozostałych parków, mimo tego, iż pozostaną one dalej tymi prowincjonalnymi ?

Oburzająca jest również sugestia ightornowego plenipotenta, jakoby posprzątaniem żytniowskiego parku mieli się zając mieszkańcy Zytniowa. Dlaczego zatem kolejną "rewitalizację" wielkomiejskiego parku nie przeprowadzają mieszkańcy Rudnik, a kosztuje ona nas Wszystkich prawie 300 tysięcy złociszy? Czy tutaj naprawdę nie może być spokojnie i normalnie? Komu zależy na ciągłym skłócaniu tutaj ludzi ze soba?

Może jednak obecni, żytniowscy (bez)radni cokolwiek w tej sprawie zrobią? Nie oczekujemy oczywiście "wysprzątania" prowincjonalnego, żytniowskiego parku rękoma mieszkańców, bo byłoby to zdecydowanie wobec nich nieuczciwe. Byłoby to ich wyraźne lekceważenie zarówno przez ightornowego plenipotenta, jak i (bez)radnych, którzy mieli ich reprezentować ...

PPS (1 września 2018)

Dzisiaj mamy 1 września 2018 roku.
Sobota - godzina 18:30.
Temperatura w Rudnikach ok.20 stopni, bezwietrznie i bezdeszczowo.
Idealny moment na spędzanie czasu na wolnym powietrzu, w przewidzianym do tego miejskim parku w Rudnikach, na który Ightorn wydał ostatnio prawie 300 tysięcy złotych z naszych wspólnych pieniędzy.

I co ... ?


Pusto ...
W rudnickim parku nikogo nie ma ...
Parkowa fontanna dalej nie działa. Jest sucha jak saharyjski piach ...
Jeśli nie w takim dniu, jak dzisiaj, o takiej porze, to kiedy będą tam ludzie i będzie się coś działo ?

W międzyczasie Ightorn ogłosił kolejny sukces na swojej stronie - zmianę oblicza rudnickiego parku.
W poprzedni weekend było jednak identycznie tak samo, jak dzisiaj.
Liczba beneficjentów ightornowego sukcesu nie przekroczyła zera ...

W parku jest ładnie i oby jak najdłużej tak zostało, z tym że trudno nie zadać pytania o sens tej inwestycji.
Może tam przesiadywać swobodnie paredziesiąt osób, z tym że nikt tam czasu wolnego nie spędza ...
Wydano masę naszych wspólnych pieniędzy na ławki, na których nikt nie siedzi i pewnie nie usiądzie ...
Wydano masę kasy na urządzenia, z których nikt nie korzysta i korzystał pewnie często nie będzie ...
Pytał ktokolwiek mieszkańców Rudnik o ich potrzeby i zdanie na przedmiotowy temat ?
Czy potrzebują oni tylko uporządkowanego terenu zielonego, czy miejsca, powstałego za astronomiczne pieniądze, które komuś, tylko i wyłącznie w celach marketingowych, wydaje się im niezbędne ?
Ile pieniędzy na inne potrzeby zostałoby do dyspozycji, gdyby przedmiotowa inwestycja została dokładnie przemyślana i zrealizowana w sposób racjonalny ?
Co mają sądzić mieszkańcy prowincjonalnych miejsowości w naszej gminie, którzy nie mogą liczyć na publiczne pieniądze celem organizacji miejsc spędzania wolnego czasu dla siebie i swoich dzieci, nie wspominając o tak prozaicznych sprawach, jak oświetlenie i chodniki ?

A wiecie, co jest najgorsze?

To, że za chwilę wydane zostanie już nie 300 tysięcy złotych, a prawie 2 miliony, z tego prawie milion z budżetu, czyli naszych wspólnych pieniędzy, na rudnickie centrum przesiadkowe, którego użyteczność podobna będzie do przedmiotowego parku w Rudnikach ...

Cieszyć się tym będą pewnie znowu wszyscy, poza samymi zainteresowanymi, czyli mieszkańcami ...



Powrót do strony głównej
Strona internetowa "moje-rudniki.pl" jest zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Katowicach - Wydział I Cywilny w rejestrze dzienników i czasopism pod pozycją Pr.2927
Kod strony - moje-rudniki.pl (2018)